Trzy kobiety z programu Sophie Tea „Send Nudes Live” głośno o swoich ciałach

Źródło zdjęcia: Sophie Tea Live/ London Palladium

Jest popołudnie „Send Nudes Live” Sophie Tea w londyńskim Palladium. Kiedy przybywam na miejsce, teatr jest pełen ekipy za kulisami, a kobiety są malowane od stóp do głów. „Send Nudes Live” to potężna eksploracja kobiecego ciała z sesją malowania na żywo kobiecych „nagości” z udziałem chóru, dzieleniem się potężnymi historiami i wylewaniem łez. Kończy się wybiegiem jak żaden inny.

Tea wyjaśnia w otwierającym monologu, że stworzenie spektaklu było formą dialogu z jej własnym ciałem, leczeniem ran poprzez łączenie i uwiecznianie piękna nieznajomych. Ten jednorazowy pokaz jest celebracją kobiecości, siostrzeństwa, macierzyństwa i miłości. Przed pokazem spotkaliśmy się z artystką Sophie Tea i trzema „nagościami”, które wkrótce pokażą się na wybiegu przed publicznością liczącą ponad 2000 osób.

„Ten pokaz to najstraszniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek próbowałam wykonać” – przyznaje Tea. „Czuję, że nie mam nawet czasu się denerwować, ponieważ jestem tak zajęta. Wróciłam z Australii zaledwie kilka tygodni wcześniej, więc przygotowania były bardzo intensywne i zawsze mam tysiące pomysłów, które muszę zawęzić”. Jednak gdy Sophie wybrała swoje „nagości”, jej nerwy zaczęły się uspokajać. „Poczułam falę spokoju i większe poczucie celu, ponieważ te kobiety uziemiają mnie i przypominają mi, dlaczego to robię. Są kręgosłupem „Send Nudes”, a ich podekscytowanie podczas przygotowań przyćmiło wszelkie moje nerwy”.


Źródło zdjęcia: Sophie Tea Live/ London Palladium

W pokazie bierze udział około 50 „nagości”, ale artystka ujawnia, że było nieco ponad 9000 zgłoszeń od kobiet z całego kraju, które chciały być częścią tej wystawy na żywo. Jak więc Tea zawęziła listę? „To najtrudniejsza część mojej pracy” – ujawnia. „Każda kobieta, która się zgłosiła, zasługuje na to, by być częścią naszego pokazu, więc naprawdę trudno jest wybrać. Zawsze staram się wybrać równowagę między kobietami, które naprawdę tego potrzebują, aby świętować i zakochać się w sobie, a kobietami, które już promieniują pozytywnym nastawieniem do ciała i pewnością siebie”.

Kobiety występujące w programie są w wieku od 20 do 72 lat. „72-letnia Brenda naprawdę się wyróżniała, ponieważ miała tak duże doświadczenie życiowe, a mając 72 lata, ma dużo mądrości na temat swojego ciała” – mówi Tea. „Przeprowadziłam również wywiad z kobietą o imieniu Ami, która cierpiała na raka piersi i była dosłownie ucieleśnieniem radości. To zaszczyt dzielić się tymi kobietami ze światem”.

Źródło zdjęcia: Sophie Tea Live/ London Palladium

Jest popołudnie „Send Nudes Live” Sophie Tea w londyńskim Palladium. Kiedy przybywam na miejsce, teatr jest pełen ekipy za kulisami, a kobiety są malowane od stóp do głów. „Send Nudes Live” to potężna eksploracja kobiecego ciała z sesją malowania na żywo kobiecych „nagości” z udziałem chóru, dzieleniem się potężnymi historiami i wylewaniem łez. Kończy się wybiegiem jak żaden inny.

Tea wyjaśnia w otwierającym monologu, że stworzenie spektaklu było formą dialogu z jej własnym ciałem, leczeniem ran poprzez łączenie i uwiecznianie piękna nieznajomych. Ten jednorazowy pokaz jest celebracją kobiecości, siostrzeństwa, macierzyństwa i miłości. Przed pokazem spotkaliśmy się z artystką Sophie Tea i trzema „nagościami”, które wkrótce pokażą się na wybiegu przed publicznością liczącą ponad 2000 osób.

„Ten pokaz to najstraszniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek próbowałam wykonać” – przyznaje Tea. „Czuję, że nie mam nawet czasu się denerwować, ponieważ jestem tak zajęta. Wróciłam z Australii zaledwie kilka tygodni wcześniej, więc przygotowania były bardzo intensywne i zawsze mam tysiące pomysłów, które muszę zawęzić”. Jednak gdy Sophie wybrała swoje „nagości”, jej nerwy zaczęły się uspokajać. „Poczułam falę spokoju i większe poczucie celu, ponieważ te kobiety uziemiają mnie i przypominają mi, dlaczego to robię. Są kręgosłupem „Send Nudes”, a ich podekscytowanie podczas przygotowań przyćmiło wszelkie moje nerwy”.


Źródło zdjęcia: Sophie Tea Live/ London Palladium

W pokazie bierze udział około 50 „nagości”, ale artystka ujawnia, że było nieco ponad 9000 zgłoszeń od kobiet z całego kraju, które chciały być częścią tej wystawy na żywo. Jak więc Tea zawęziła listę? „To najtrudniejsza część mojej pracy” – ujawnia. „Każda kobieta, która się zgłosiła, zasługuje na to, by być częścią naszego pokazu, więc naprawdę trudno jest wybrać. Zawsze staram się wybrać równowagę między kobietami, które naprawdę tego potrzebują, aby świętować i zakochać się w sobie, a kobietami, które już promieniują pozytywnym nastawieniem do ciała i pewnością siebie”.

Kobiety występujące w programie są w wieku od 20 do 72 lat. „72-letnia Brenda naprawdę się wyróżniała, ponieważ miała tak duże doświadczenie życiowe, a mając 72 lata, ma dużo mądrości na temat swojego ciała” – mówi Tea. „Przeprowadziłam również wywiad z kobietą o imieniu Ami, która cierpiała na raka piersi i była dosłownie ucieleśnieniem radości. To zaszczyt dzielić się tymi kobietami ze światem”.

Zawsze staram się wybierać równowagę między kobietami, które naprawdę tego potrzebują, aby świętować i zakochać się w sobie, a kobietami, które już promieniują pozytywnym nastawieniem do ciała i pewnością siebie.

25-letnia Paris jest obecnie w ciąży z córeczką. „Robię to, ponieważ chcę, aby moja córeczka wiedziała, że powinna być wzmacniana przez nasze ciało, nie bać się go i nie być seksualizowana. Pomyślałam, że to niesamowita okazja, gdy byłam jeszcze w ciąży”.

Sarah, lat 64, emocjonalnie ujawnia, że bierze udział w programie wraz ze swoją 26-letnią córką, aby podnieść świadomość na temat organizacji zajmującej się przemocą domową, Refuge, ku pamięci swojej przyjaciółki. „Moja przyjaciółka została zamordowana przez swojego męża. Mam też dwie córki i myślę, że dorastając w obecnym świecie, kobiety muszą naprawdę walczyć o to, by je usłyszano. Myślę, że to naprawdę potężna wiadomość, którą wysyłamy do ludzi, że nie ma idealnego rozmiaru, idealnego kształtu ani idealnego wyglądu”. Zapytana o to, czy porównuje swoje dzisiejsze ciało do tego sprzed 25 lat, dodaje: „Nie, patrzę na swoje ciało i nie jest ono takie, jak wyglądało, gdy miałam 25 lat, ale na Boga, jestem z niego dumna! Ponieważ urosłam i wykarmiłam dwójkę dzieci i nadal jestem tu dla nich”.

Paris #2, 34 lata, z Orpington urodziła zaledwie osiem tygodni temu, ale jest więcej niż gotowa, aby wejść na scenę. Powiedziała fafaq: „Miałam nieplanowane cesarskie cięcie, więc mam worek po cesarskim cięciu, blizny i rozstępy. Dla mnie chodzi o akceptację kobiecego ciała i pokazanie, że nie wszyscy natychmiast wracają do formy po ciąży. To po prostu pokazanie kobiecego ciała, ponieważ kobiety są niesamowite i mamy wielką moc!”.

Źródło zdjęcia: Sophie Tea Live/ London Palladium

To, co te kobiety zamierzają zrobić, wymaga całej masy odwagi, więc jakie rady mają dla kobiet, które chcą objąć swoje ciała? „Staraj się nie kierować mediami” – mówi Paris. „Najważniejszą opinią na temat twojego ciała jest twoja własna. Jeśli uważasz, że jesteś gorąca, to jesteś gorąca! Nawet jeśli nie myślisz tak na co dzień, pozwól, aby to pozytywne nastawienie było siłą napędową”.

„Nagi” nie miały nic poza pochwałami dla Sophie Tea, wielu z nich śledziło jej abstrakcyjną pracę od lat – ale stworzenie „Sophie Tea Live” było podróżą. Tea wyjaśnia: „Miałam do czynienia z różnymi epokami, zanim zdecydowałam się na akty, ale naprawdę zaczęłam znajdować cel w kobiecej formie. Odkryłam, że wiele treści online to bardzo stereotypowo idealny typ ciała, ale chciałam szerszej reprezentacji kobiet w mojej sztuce”.